

Jedną z najczęściej pojawiających się postaci wśród grup kolędniczych był diabeł. Kluczową inspiracją jego stroju było wyobrażenie pojawiające się w kulturze ludowej – siła nieczysta miała mieć męską sylwetkę, czarną skórę, rogi i ogon. Pomysłów na odwzorowanie wyglądu diabła było wiele. Niektórzy owijali się w skórę bydlęcą, a inni wykorzystywali zawartość swoich szaf i skrzyń, wyciągając z nich czarne ubrania. Do tego dodawano specjalną maskę – wyklejano ją z papieru czy kartonu, następnie malowano na czarno i dodawano czerwone elementy. Formowano także na niej różki lub nadawano jej walcowaty kształt. W niektórych miejscowościach nie korzystano z masek, zamiast tego czerniono twarz sadzą. Nieodzowną częścią stroju był także ogon. Najczęściej formowano go z drutu lub wici okręconych szmatami, a następnie drutem kolczastym. W zakończenie ogona wbijano szpilki lub przywiązywano dzwoneczek. Można było także spotkać przytwierdzony krowi ogon[1].
Rekwizytem diabła były widły dwójki. Robiono je z rozwidlonej gałęzi. W efekcie otrzymywano lekkie, dwuzębne widły. Aby nadać im charakteru malowano je na czarno, czerwono lub okręcano łańcuchem.
Za diabła przebierali się najczęściej kawalerowie lub dorośli mężczyźni. W czasach bliższych współczesności w tej roli występowały także kobiety. Osoba wcielająca się w postać diabła musiała mieć smukłą sylwetkę, być skoczną, sprawną fizycznie, bystrą i zadziorną.
Wystąpienia diabła wyglądały różnie. Czasami ograniczał się do tańczenia, straszenia ludzi widłami, ryczenia i chichotu. Zdarzało się jednak, że rozbudowywał swoją rolę o przemowy, namawiał widzów do sprzedania mu duszy czy zagadywał panny[2]. Występował także w scenie „walki o duszę”, gdzie podczas przedstawienia śmierć zabijała, a diabeł i anioł spierali się między sobą o pozostawiona duszę[3].
Diabeł był podstawą wierzeń ludowych. Wprowadził go Kościół jako demona i uosobienie zła. Wiedza o nim wymieszała się z pogańskimi wierzeniami. Wśród ludu często pojawiał się jako czarny kot, kogut, baran, kozioł, koń czy byk. Jego bardziej człowiecza wersja miała postać ubranego na czarno młodzieńca, jeźdźca, odrażającego mężczyzny pokrytego włosiem, z ruchliwym językiem, rogami na głowie i kopytami. Pomimo negatywnej sławy diabła, w folklorze ludowym rzadko pojawiają się opowieści o jego karaniu grzesznych ludzi w piekle. W kulturze ludowej jest on postacią podstępną, kusi ludzi i wyrządza szkody. Jednocześnie wykazuje się wesołością, towarzyskością i uwielbieniem do zabawy. Można go jednakże łatwo wprowadzić w błąd i oszukać, co najlepiej udaje się niewiastom. Nie bez powodu mówi się I czort z babą nie poradzi; Gdzie diabeł nie może, tam babę pośle; Nie taki diabeł straszny jak go malują.
Jego miejscem zamieszkania były nie tylko czeluści piekieł, ale pojawiał się również w lasach, na bagnach, w starych drzewach, groblach, w nieczynnych młynach, kuźniach, karczmach, starych domach itp.[4].
Diabeł jako postać magiczna odgrywał istotną rolę w opowieściach ludu, a co za tym idzie, został także wpleciony w obrzędowość. Grupy kolędnicze, będące nieodłącznym elementem świętowania, łączyły w sobie świat codzienny i ludzki ze światem metafizycznym, duchowym i demonicznym. Nadawało to wyjątkowy charakter ich występom i jednocześnie łączyło ich z siłami nadnaturalnymi.
Autor: Aleksandra Zubrycka
Bibliografia
[1] Boże Narodzenie na Mazowszu, Sierpc 2003, s. 37.
[2] T. Baraniuk, Prześmiewanie świata. O przebierańcach zapustnych na północno-zachodnim Mazowszu, Warszawa 1999, s. 82-85.
[3] T. Baraniuk, Prześmiewanie świata. O przebierańcach zapustnych na północno-zachodnim Mazowszu, Warszawa 1999, s. 115-117.
[4] B. Ogrodowska, Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce, Warszawa 2001, s. 43-44.