

Zwierzęta odgrywały ważną rolę w magii ludowej, a szczególnie w jej miłosnej odmianie. Elementy odzwierzęce miały szczególny wpływ na czary odprawiane w intencji rozkochania w sobie partnera. Czasami wykorzystywano całe zwierzę, czasami część ciała. W zabiegach miłosnych występowały także żywe zwierzęta.
Wywoływaniem miłości u wybranka zajmowały się głównie panny, dlatego przeznaczonych dla nich zabiegów jest najwięcej. W jednym z nich szczególną rolę odgrywała jaskółka. Należało ją złapać i ugotować w czasie ptasich zalotów. Następnie podać do zjedzenia ukochanej osobie. Innym sposobem było zasuszenie serc jaskółek lub przepiórek, które trzeba było nosić przy sobie. Można też było podać je wybrankowi do zjedzenia. Tutaj alternatywą było serce kreta. Zabiegiem dla kawalerów było włożenie złotego pierścionka do jaskółczego gniazda na dziewięć dni. Ofiarowanie go wybrance zapewniało jej przychylność. Zakochany mógł także najpierw sprawdzić intencje swojej kochanki. Potrzebna do tego była śpiąca sowa, którą przyciskano do piersi. Miała mu ona wyznać wszystkie sekrety kobiety.
Istnieją sposoby miłosne, które sprawdzą się w przypadku obu płci. Jednym ze sposobów na wywołanie uczucia było upuszczenie sobie krwi podczas wyciągania bochenków chleba z pieca. Musiał to być koniecznie wiosenny piątek. Krew należało przyrządzić z jądrami zająca oraz wątrobą gołębicy. Następnie ususzyć, zetrzeć i dać do wypicia ukochanej osobie.
Nietoperz miał właściwości pobudzające. Noszenie przy sobie jego kości miało wzbudzać pożądanie u płci przeciwnej. Z kolei na pobudzenie typowo seksualne należało podać partnerowi zupę ugotowaną z dodatkiem kości tego zwierzęcia. Nietoperz miał również przydać się kawalerom chcącym rozkochać w sobie wybrankę, choć w tym przypadku sprawdzała się także żaba. Wybrane zwierzę należało wygotować o północy w garnku, zakryć białą chustką i włożyć do mrowiska. Kiedy w materiale zostały same kości, trzeba było wśród nich poszukać takiej przypominającej haczyk oraz łopatkę. Kiedy chłopiec znalazł już interesującą go dziewczynę musiał wpiąć w jej spódnicę kość-haczyk. Kiedy już mu się znudziła, odpychał ją kością-łopatką. Miało to zapewnić rozstanie się w zgodzie. Szkielet żaby objedzonej przez mrówki miał także inne zastosowanie. Trzeba było przekroić go na pół, od głowy do tułowia. Kości z prawej strony należało przesypać do woreczka i nosić przy sobie. Należało jednak uważać – kości z lewej strony budziły odrazę i wstręt.
Zwierzęta były ważnym elementem magii miłosnej. Najczęściej były to ptaki i żaby, chociaż w niektórych wróżbach pojawiały się także wilki, krety czy owady. Istoty te miały wzmocnić magiczne działania, chociaż mogły je też zneutralizować. Przykładem jest biedronka zaszyta w woreczku, która miała chronić przed czarami. Mimo, że wspomniane tutaj propozycje zabiegów magicznych brzmią interesująco, to nie namawiamy do ich wykonywania. Mają one charakter informacyjny i nie stanowią porad ani instrukcji.
Autor: Aleksandra Zubrycka
Bibliografia